Każdy z nas może zostać dobrą wróżką

Kolejne zajęcia upłynęły nam w atmosferze wielu niespodzianek.

Już na samym początku zajęć poznaliśmy dwóch nowych kolegów: Artura i Olka. Którzy od czasu do czasu będą nas odwiedzać. Poznaliśmy również Panią Annę – logopedę, która sprawdzała naszą mowę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zrobioną różdżkę musieliśmy wypróbować. Po wypowiedzeniu zaklęcia „Czary mary, hokus pokus” okazało się, że sala została posprzątana. Tak naprawdę, żeby być dobrą wróżką wcale nie trzeba mieć czarodziejskiej różdżki. Wystarczy, jak będziemy dobrzy, będziemy pomagać np. mamie w domowych pracach, tacie w myciu samochodu, młodszemu rodzeństwu. A dzięki takim słowom, jak: proszę, dziękuje, przepraszam jesteśmy w stanie wyczarować uśmiech na wielu twarzach.

Ostatnią niespodzianką było pojawienie się jednego z rodziców na naszych zajęcia. Przybył do nas w związku z akcją „Czytamy przedszkolakom”. Jako pierwszy przybył do nas Pan Paweł – tata Jasia. Czytał nam bardzo mądrą i interesującą bajkę o „przytulaśnych Misiach”. Słuchaliśmy jej z zaciekawienie. Okazuje się, że przytulanie może być lekiem na wiele problemów. Przecież każdy z nas lubi być przytulany. Ciekawe jakie przygody spotkają nas na następnych zajęciach.