Witamy w Krakowie, 2016

5 marca, 2016 roku
 
Czesław Janczarski
WAWEL
Należy kochać
stare kamienie,
bo jest w nich
dawnych czasów wspomnienie–
szlachetnych czynów,
męstwa i sławy.
Dlatego kocham kamienny Wawel.
Tu przed wiekami
smok żył potężny.
Zuch szewczyk Skuba
smoka zwyciężył.
Tu przed Tatarem
bronił się Kraków.
Stąd szedł Jagiełło
gromić Krzyżaków.
Tu bije dzwonu
spiżowe serce.
Tu są pamiątki
nasze najszczersze.
Gdy wiatr rozwieje
mgły ponad Wisłą,
wawelskie wieże
w słońcu rozbłyszczą,
kamienne mury –
czerwone,szare
jak Polska trwałe,
jak Polska stare.
 
Laj koniku, laj! laj! Poprzez cały kraj, kraj!! Dziś na spotkaniu w polskiej szkole zajechaliśmy do Krakowa. Wyjątkowe to miasto dla wszystkich Polaków i wyjątkową rolę odgrywało w historii naszej ojczyzny.  Mnóstwo ciekawych rzeczy dowiedzieliśmy się o nim dzisiaj i przy najbliższej wizycie w Polsce z pewnością udam się do tego urokliwego miasta nad Wisłą, z Wawelem, Sukiennicami i ziejącym smokiem. 
 
 
 
Pani opowiadała nam również o Lajkoniku harcującym na Krakowskim Rynku, obecnych wszędzie gołębiach, krakowskich kwiaciarkach, bryczkach i obwarzankach. 
 
 
No i oczywiscie oglądaliśmy  zdjęcia Kościoła Mariackiego i poznaliśmy historię przerwanego hejnału odgrywanego z wieży mariackiej co godzina. 
 
 
Czesław Janczarski
HEJNAŁ MARIACKI
Melodię tę znamy na pamięć,
codziennie, codziennie
przylatuje do nas jak ptak,
trzepoce srebrnymi skrzydłami.
i mówi do nas tak:
„Lecę z Wieży Mariackiej –
ta sama od wieków, od lat
nuta ze złotej trąbki strażackiej
w daleki lecę świat”.
Nuta się naraz urywa –
czy trębaczowi tchu brak?
Jakiś niepokój się wkrada,
cisza jest jakaś dziwna,
nie wiemy, czego to znak.
„Gdy przed wiekami Tatarzy
stanęli u miejskich wrót,
na alarm zatrąbił nagle,
młodziutki trębacz odważny
i śpiący zbudził gród.
Świsnęła tatarska strzała,
spadł z drzewa złoty liść,
zginął młodziutki trębacz,
nuta się naraz urwała –
i tak brzmi hejnał do dziś”.

Po tej interesującej części historycznej zajęliśmy się tradycyjnie nowymi literkami. Dziś kreśliliśmy dwuznak ni.  Czytaliśmy teksty ze skryptu i rozwiązywaliśmy ćwiczenia.
 
Już na poprzednich zajęciach otrzymaliśmy od Pani małe książeczki z ilustracjami do kolorowania, na których widniały pierwsze zwiastuny wiosny. Stopniowo malowaliśmy je i zapoznawaliśmy się ze zmieniającą się na wiosnę przyrodą.  Wiemy już, jak rozpoznać w lesie przylaszczkę i pierwiosnka, jakie kolory mają krokusy, przebiśniegi i żonkile.  Kolorowaliśmy wracające z ciepłych krajów jaskółki, bociany i skowronki.
 
 
A dziś wyruszyliśmy w teren – na prawdziwą wyprawę miłośników przyrody – w poszukiwaniu pierwszych zwiastunów wiosny w pobliskim parku. Ale było fajnie!!!
Znaleźliśmy pierwsze wiosenne kwiaty: przebiśniegi, krokusy i żonkile. Odnaleźliśmy nawet całe łany kwitnących stokrotek. A na koniec ogladaliśmy kwitnące drzewa – olszę i grab.
 
Oto krótka fotorelacja z naszej wyprawy do Provinciaal Domeinw Kessel-lo.