Wiosenne porządki

16 i 17 marzec, 2016 roku
 
W ostatnich dniach przyszedł mi do głowy pomysł, że już wreszcie pora oczyścić z kurzu moje ulubione, zdarte już trochę rolki i kask, które do tej pory stały sobie spokojnie na półce pt. zima. Rowerem przemieszczam się regularnie tu i tam, więc nie potrzebne było w tej sprawie oficjalne otwarcie sezonu. Ale rolki? Tęskniłem już za nimi bardzo i tylko czekałem, kiedy wreszcie wiosna zawita tu do nas na serio wraz ze słoneczną i ciepłą pogodą, dłuższymi dniami i tym wszystkim, co sprawia, iż CZUJĘ,  ŻE ŻYJĘ!!  Wiosna przyszła, więc terminarz moich piłkarskich treningów zagęściłem mocno, rolki odczyściłem i rower nawet umyłem. Ruszam!
 
 
 
 
Byłbym zapomniał o polskiej szkole. W tym tygodniu odwiedziły nas znów przedszkolaki i wspólnie robiliśmy WIOSENNE PORZĄDKI. 
 
 
To znaczy, nie robiliśmy ich dosłownie, bo nie ma za bardzo gdzie i czym, ale długo rozmawialiśmy na temat prac domowych, zarówno tych ogrodowo-podwórkowych jak i związanych ze zwykłym sprzątaniem w domu.

 
 
 
 
 
Wiemy, jak i czym się myje okna, ściera kurze, dlaczego należy wietrzyć mieszkanie i porządkować ubranka w szafie.
 

Przypomnieliśmy sobie nazwy większości narzędzi ogrodniczych potrzebnych do pracy w ogrodzie wiosennym. A na koniec lekcji zrobiliśmy nawet swój własny mały ogródek!
 
Słuchając odgłosów różnych zwierząt wiejskich znaleźliśmy się przez chwilę na wiejskim podwórku i zagrodzie. Rozpoznawaliśmy kolorowe kukiełki wszystkich zwierząt i rozwiązywaliśmy quizy i zagadki związane z wiejskim gospodarstwem. Był też czas na malowanie i klejenie.
 
A na koniec wizyty przedszkola- pani nauczyła nas bardzo skocznej i wesołej piosenki o porach roku.
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Przedszkolaki wróciły do siebie, a my zajęliśmy się poważniejszymi rzeczami….
Poznaliśmy dziś nową, bardzo ważną literkę- Ż,ż.  Pisaliśmy wyrazy w arkuszach pracy i czytaliśmy teksty. Rozwiązywaliśmy też ćwiczenia i krzyżówki.
Pani czytała wierszyk Jana Brzechwy ‘’Wiosenne porządki’’i wspólnie analizowaliśmy jego treść.
 

 

 



A na koniec – najprzyjemniejsza część naszego spotkania- założyliśmy nasz własny kącik przyrodniczy.
 
 
Pani przyniosła do klasy worek ziemi, potrzebne narzędzia i nasionka niezapominajek. Do specjalnych doniczek wszyscy wsypywaliśmy ziemię i każdy zasiał kilka nasionek we własnej, podpisanej przegródce. Na koniec delikatnie podlaliśmy je specjalnym cylindrem.
Kwiatuszki postawiliśmy na parapecie, w słonecznym miejscu.
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wszyscy bardzo chętnie pracowali przy kwiatkach. Najbardziej zaangażował się jednak Patryk, który dużo pomaga w pracach ogroniczych swojej babci. Brawo!