Klasa II – Z Chopinem w jesiennej Polsce

Na ostatnich zajęciach drugoklasistów zrobiło się bardzo sentymentalnie… 
Przy akompaniamencie polonezów, mazurków, etiud oraz krótkich koncertów zaczęliśmy temat: Z CHOPINEM W JESIENNEJ POLSCE. Muzyka poważna i poważny temat.
 
W klimacie jesiennych zamglonych poranków owianych babim latem i zapachem opadających pierwszych liści, niezmiernie łatwo jest zanurzyć się w muzyce Chopina. Posłuchajmy…
Spotkanie z tą najwybitniejszą postacią polskiej muzyki poważnej zaczęliśmy od prześledzenia życiorysu wybitnego kompozytora. 
 
 
 
Czytaliśmy różne historie z życia małego Fryderyka, Zawitaliśmy do dworku w Żelazowej Woli (gdzie się urodził) i do Pałacu Saskiego w Warszawie (gdzie się wychował). 
 
 
 
 
Wędrowaliśmy wspólnie z nim przez pół Europy az do Paryża, w którym Fryderyk spędził ostanią część swojego życia.
 
Długo rozmawialiśmy także na temat jego geniuszu. Zastanawialiśmy się, gdzie szukał natchnienia i jak bardzo urok rodzimego polskiego Mazowsza miał wpływ na jego kompozycje. 
 
 
 
Z zamkniętymi oczyma staraliśmy się wyszukać w jego mazurkach i polonezach akcenty muzyki ludowej,  śpiew ptaków i szum polskich przydrożnych wierzb… 
 
 
 
Dzieciom bardzo się to podobało. Okazało się, że nie zawsze mamy czas na to, aby w domu posłuchać muzyki poważnej. A warto!!! Taka muzyka bardzo nas uwrażliwia na piękno, wywiera ogromy wpływ na naszą wyobraźnię i inteligencję.
 
 
 
Wspólnie czytaliśmy fragmenty biografii wielkiego kompozytora i układaliśmy je według odpowiedniej kolejności. 
 
 
 
 
 
 
 
Malowaliśmy także jego portret. Nasz słowniczek wzbogacił się o wiele nowych słów: komponować, utwór, sonata, nuta, polonez, muzyka ludowa.
 

 

 

 

 

 

 

 
Nasze spotkanie z wielkim Polakiem zakończyliśmy wierszem:
Cień Chopina
Na wiejskie gaje, na kwietne sady,na pola hen,
idzie nocami cień blady, cichy jak sen.
Słucha, jak szumią nad rzeką lasy owite w mgły;
jak brzęczą skrzypce, jak huczą basy z odległej wsi.
Słucha, jak szepcą drżące osiny, malwy i bez;
i rozpłakanej słucha dziewczyny, jej skarg, jej łez.
W wodnych wiklinach, w blasku księżyca, w północny chłód,
rusałka patrzy nań bladolica z przepastnych wód.
Słucha jęczących dzwonów pogrzebnych i wielkich łkań,
i rozpłyniętych kędyś, podniebnych, gwiazd błędnych drgań…
Słucha, jak serca w bólu się kruszą i rwą bez sił –
słucha wszystkiego, co jego duszą było, gdy żył…
 
 W części poświęconej ortografii i gramatyce zapoznaliśmy się z zasadami pisowni RZ wymiennego na R.
Spytał kiedyś orła orzeł:
– Wie pan, jak się pisze „morze”?
Czy tam w środku tkwi „er-zet”?
Orzeł orłu na to wnet:
– Skoro się na „r” wymienia,
to tkwić musi, bez wątpienia!
                                             -A. Frączek-
Wykonywaliśmy w skrypcie kilka ćwiczen ortograficznych i bawiliśmy się kolorowymi kartami z gier.
 
Na koniec lekcji nauczyliśmy się piosenki o „Wielkich Polakach”. Jest w niej mowa również o bohaterze naszego ostatniego spotkania.